mar 11
Choroba
Choroba dopadła mnie choroba. Wiadomo zbliża się wiosna. Za lekko się ubrałem, długo jeździłem w wózku po dworze i stało się. Lub. Za ciepło się ubrałem, jeździłem po sklepach, spociłem się, wyjechałem na dwór i mnie przewiało. Lub. Zaraziłem się od kogoś.
Podobno jakiś wirus, mam kaszel i rozwolnienie, a do tego gorączka 38 stopni. Zarzywam jakieś leki, biorę paracetamol. Mam nadzieję, że mi przejdzie.
Wczoraj byłem znów na rehabilitacji. Wszystko ze mną ok, ale rodzice profilaktycznie ze mną jeżdżą, pani lekarz pokazuje im ćwiczenia, które mają pomóc mi w lepszym rozwoju. Trochę mi się tam nie podoba i płaczę. Lekarz mnie wygina, przegina, wykrzywia, naciąga, na szczęści tylko 15 minut. A wszystko zaczęło się od tego: asymetria ułożeniowa, i kolejnej wizyty w ośrodku rehabilitacji.