paź 13

Uśmiech

kurtka cherokee tescoDziś też pogoda nie za ciekawa na spacery, ale mama ubrała mnie grubo między innymi w nową kurtkę, którą dostałem od babci, tak więc było mi ciepło.

Oczywiście przed wyjściem rodzice przebierali mnie, a w papmersie zobaczyli wielką kupę. Nie wiem co ich tak usieszyło na jej widok? Może to, że to pierwsza od trzech dni, no ale tak to już jest w tym wieku z tymi sprawami. Na spacerze pospałem, po spacerze pojadłem i też pospałem. W końcu musze mieć dużo energii, żeby jutro trochę powariować dla odmiany. Potem przez godzinę tata się ze mną bawił, a ja się do niego uśmiechałem, bo podobało mi się jak ruszał moimi rękoma i nogami. Następnie szybka kąpiel - w temperaturze około 40 stopni, a nie jak w książce 37 - i znów jedzenie. W łóżeczku znów się uśmiechałem, tym razem do wiszącego nade mną baldachimu, ale on nie chciał :)

Zostaw komentarz/wiadomość

You must be logged in to post a comment.