lis 06

Pierwsze łzy

Dziś kolejne interesujące zdarzenie - spociły mi się oczy.
Tradycyjnie już krzyczałem rekreacyjnie wniebogłosy, mama mnie nosiła, dawała smoczka, pokazywała zabawki, a ja sobie krzyczałem. Po pewnym czasie zmęczyłem się tym strasznie, ale chciałem jeszcze krzyczeć, więc krzyczałem, aż z tego krzyku całe oczy mi się spociły. Jak się później okazało były to łzy. Moje pierwsze łzy, które oczyściły moje oczka.

Zostaw komentarz/wiadomość

You must be logged in to post a comment.