lis 19
Pierwsza butelka
Dzisiaj nastąpiła przełomowa chwila, poznałem smak czegoś nowego, smak używki, którą jest herbata. A dokładniej była to herbata z kopru włoskiego. Miała ona mi pomóc w moich problemach żołądkowo-trawiennych, ale czy pomogła? Łyknąłem ją sobie z mojej butelki, oczywiście przez smoczek. Mama przygotowała prawie całą flaszkę, ale mi się akurat wtedy nie chciało zbytnio pić, więc łyknąłem ze dwa łyki i miałem dość. I tak wolę mleko z piersi, oj słodkie mleko.
A żeby zasnąć to mnie rodzice wożą w wózku tam i z powrotem po mieszkaniu, czasami tak buja, że się zapomnę i odlecę, nawet fajnie. Skutkiem tego jest moje ździwienie, gdy budzę się w łóżeczku, a przecież zasypiałem w wózeczku. Z tego co jeszcze lubię to jak mnie mama nosi na ramieniu, głowę trzymam prawie samodzielnie, więc jest ok. Czasami tylko mi się beknie zbyt mocno i mama ma problem.
A oto jak mnie mama nosi:
