Choroba dopadła mnie choroba. Wiadomo zbliża się wiosna. Za lekko się ubrałem, długo jeździłem w wózku po dworze i stało się. Lub. Za ciepło się ubrałem, jeździłem po sklepach, spociłem się, wyjechałem na dwór i mnie przewiało. Lub. Zaraziłem się od kogoś.
Podobno jakiś wirus, mam kaszel i rozwolnienie, a do tego gorączka 38 stopni. Zarzywam jakieś leki, biorę paracetamol. Mam nadzieję, że mi przejdzie.
Wczoraj byłem znów na rehabilitacji. Wszystko ze mną ok, ale rodzice profilaktycznie ze mną jeżdżą, pani lekarz pokazuje im ćwiczenia, które mają pomóc mi w lepszym rozwoju. Trochę mi się tam nie podoba i płaczę. Lekarz mnie wygina, przegina, wykrzywia, naciąga, na szczęści tylko 15 minut. A wszystko zaczęło się od tego: asymetria ułożeniowa, i kolejnej wizyty w ośrodku rehabilitacji.
Skończyłem wczoraj 6 miesięcy. Przyjemnie jest na tym świecie, tyle wrażeń. Rosnę jak na drożdżach, ważę już z 9 kilogramów. Ledwo co mieszczę się do mojego wózka bebe confort i do fotelika samochodowego dla dzieci. Rodzice też to chyba zauważyli :) i dlatego kupili mi dzisiaj trochę rzeczy. A mianowicie
W nowym wózeczku boję się trochę jeździć, nie jestem jeszcze przyzwyczajony do takiego modelu. Śpiwór wypas - gruby, będzie ciepło. Fotelik miał być firmy coneco, ale akurat nie było w sklepie, więc kupiliśmy identyczny, ale firmy baby shield. Przy okazji okazało się, że w Chinach klepią takie same foteliki tylko importerzy nadają im swoje nazwy. Fotelik nawet mi się podoba, ciekawe jak sprawdzi się w praktyce. Mieliśmy kupić też spacerówkę Coneco V3, ale była taka sobie, siedzisko miała nie zbyt wygodne i podobno się psują. Więc kupiliśmy loola. Przy okazji kupiliśmy torbę bebe confort, która pasuje do nowej spacerówki.