sty 19 2008

Gerber, nan 2 i smoczek nuk 2

Dawno nie pisałem, bo się dużo działo ostatnio. Jestem na etapie przyzwyczajania do jedzenia czegoś innego niż mleko z piersi. Po prostu nie najadam się już nim, przez co często się budzę w nocy. Ale też mama idzie niedługo do pracy, a niańka mleka z cyca nie będzie miała, więc muszę nauczyć się jeść coś innego. Mleko z butelki to jeszcze wypiję, ale tylko ściągnięte za pomocą laktatora, bo sztuczne jest wstrętne. Próbowano mi podać mleko dla dzieci Nan 2 active, ale nie dało się tego wypić więc wypluwałem, fuu. Potem mama dawała mi marchewkę z firmy gerber dla dzieci po 4 miesiącu. Z początku też prawie wszystko wypluwałem, ale po jakimś tygodniu się przyzwyczaiłem i teraz nawet mi to jedzenie gerber smakuje. Chociaż zbyt dużo tego nie zjadam. Potem i tak popijam mlekiem. Jedzenie to jest bez dodatku soli, cukru, masła. Jadłem raz w tym okresie podobny pokarm z firmy bobovita, ale był zbyt słodki.
Jestem już na tyle duży, że dostałem nowy smoczek - anatomiczny smoczek uspokajający Nuk 2, dla dzieci od 6 do 18 miesięcy. Silikonowy. Chyba będzie smakował ok.

Jutro już zaczynam szósty miesiąc.

sty 13 2008

Przechowywanie i podawanie odciągniętego mleka

Jutro czeka mnie picie mleka z butli :( Właśnie dowiedziałem się, że mama odciąga laktatorem mleko z piersi. Podobno można je przechowywać w lodówce 2 doby, ale ja na szczęście będę pił jednodniowe. Udało się odciągnąć 100 ml. Tak więc jutro obiad będzie podany z butelki. Mówią, że w temperaturze pokojowej takie mleko może być przechowywane 10 godzin, ale coś mi się nie chce wierzyć. Lepiej nie ryzykować i do lodówki.

sty 11 2008

Wizyta u lekarza

Przypomniało mi się jeszcze, że przecież w tamtym tygodniu byłem u lekarza! Trzecia z kolei szczepionka skojarzeniowa. Było całkiem miło pielęgniarki zagadały mnie i nawet nie poczułem jak mi lekarz wbił igłę. Ważę już 7700g a wzrostu mam 65cm. Tzn. w czasie wizyty u pediatry. Mam wciąż jeść witaminę D3 po dwie krople oraz multiwitaminę po 3 krople. Ciemieniucha też mi się zmniejszyła, ale profilaktycznie jeszcze trzeba smarować głowę oliwką.

Stałem się też bardziej hałaśliwy, przez co mama nie pośpi sobie za długo w nocy :)

sty 08 2008

Jedzenie dla dzieci

No i stało się: kilka dni temu spróbowałem jabłka, trochę się kwasiłem, wypluwałem, ale coś tam zjadłem. W sumie może pół łyżeczki startego jabłka. Dobre jedzenie dla dzieci - nie ma co. Teraz tak codziennie dostaję, muszę się przyzwyczaić do innych pokarmów niż mleko mamy, bo mama niedługo idzie do pracy i nie będzie już cyca :(

Podobno zanim poda się inne posiłki dzieciom niż mleko mamy, dobrze jest dać do zjedzenia trochę jabłka, przez kilka dni.

sty 01 2008

Chrzest

Zgodnie z oczekiwaniami chrzest odbył się w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Przyjechało dużo rodziny. Do kościoła na mszę pojechaliśmy samochodem. Na szczęście ksiądz w trakcie mszy był na tyle wyrozumiały, że pozwolił mi leżeć w wózku. Inaczej ciężko było by wytrzymać, bo było dosyć zimno. Jedynie, gdy rozpoczął się chrzest, rodzice musieli wyciągnąć mnie z wózeczka (A tak smacznie mi się spało). Po chrzcie, rodzice chrzestni poszli do zachrysti podpisać jakieś księgi, po czym całą rodziną udaliśmy się na przyjęcie. Dostałem mnóstwo prezentów, głównie pieniędzy, ale zdarzyła się też fajna zabawka - motor dla dzieci. Na imprezie było dużo jedzenia. Wszyscy mnie nosili i było fajnie.

gru 22 2007

5 miesiąc - zaropiałe oko

Piąty miesiąc rozpoczął się szczęśliwie. Ropa z oka zeszła i nie mam już zaropiałych oczu. Wydaje mi się, że pomogło mi ziele świetlika i krople do oczu. W tym miesiącu, nie przytyłem aż tak dużo ważę około 7200 gram. Za to polepszył mi się wzrok i stałem się bardziej krzykliwy. Na dwór za bardzo też nie mogę wychodzić, bo jest dosyć zimno. Za cztery dni moje chrzciny - w kościele dopiero zmarznę. Ale potem impreza, przyjedzie trochę gości, przy okazji dostanę jakieś zabawki lub inne prezenty.