mar 25 2008
Ach te choroby
Pechowo zaczął się 8 miesiąc mojego pieknego życia. Wciąż choroba. Najpierw było wirusowe zapalenie gardła i katar, przerodziło się to w zapalenie oskrzeli, a następnie o mały włos byłoby zapalenie płuc. Dostawałem najpierw przez tydzień antybiotyki w postaci zawiesiny doustnie. Potem poszliśmy na kontrolę i lekarz się przestraszył i przepisał antybiotyk w zastrzykach. W sumie mógł od razu dać te zastrzyki, a nie się zastanawiał. Różne pielęgniarki robiły zastrzyki, jedna się darła, więc ja się darłem, druga nie umiała robić, więc się darłem. Na szczęście tylko dwa przypadki były takie tragiczne. Pozostałe zniosłem bardzo dzielnie.
Dzisiaj byłem na kontroli u lekarza, który stwierdził iż już wszystko jest ok. Oby się nie mylił. Humor mi znów dopisuje, co raz mniej sypiam, życie taki piękne, że szkoda marnować go na sen :)